Wyceniamy na oko i wiemy o tym
Standard rachunku kosztów obowiązuje od pięciu lat, a mimo to dane kosztowe trafiają do Agencji tylko na wezwanie, bez stałego terminu i bez obowiązku powszechnego. Według ustalenia NIK taryfą opartą na aktualnych danych kosztowych objęto 15,2 mld zł z 90,1 mld zł wartości świadczeń finansowanych przez NFZ. Od jutra liczymy sami.
Wczoraj pisałem o przekroju list POZ, którego Fundusz nie chce podać. Dziś zaczynam część kampanii poświęconą kosztom i zaczynam od liczby, która nie jest moją tezą, tylko ustaleniem Najwyższej Izby Kontroli.
Przez pięć lat istnienia Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji taryfą opartą na aktualnych danych kosztowych objęto niespełna 17% wartości świadczeń finansowanych przez NFZ, czyli 15,2 mld zł z 90,1 mld zł. Zrealizowano 33% planów taryfikacji, a co trzeci kontrolowany podmiot przygotował dane kosztowe bez należytej staranności. NIK podała 17% w 2021 roku. Ile jest teraz, tego ta liczba nie mówi i to właśnie trzeba sprawdzić.
Standard rachunku kosztów obowiązuje od 1 stycznia 2021 r. Metoda liczenia kosztu jednostkowego i granica między kosztem medycznym a administracyjnym są już rozstrzygnięte w rozporządzeniu, więc nie trzeba ich wymyślać od nowa. Brakuje trzech innych rzeczy: powszechności, terminu i publikacji.
Dane, na których Agencja opiera wycenę świadczeń, pochodzą z naboru wśród chętnych, a nie z obowiązku powszechnego. Według art. 31lc ust. 4 ustawy o świadczeniach obowiązek przekazania danych powstaje dopiero na wezwanie Prezesa AOTMiT, w terminie nie krótszym niż 14 dni od doręczenia wniosku. Nie ma daty rocznej, nie ma powszechności. Jedyna dolegliwość za spóźnienie to uwzględnienie terminowości przy porównaniu ofert w konkursie, a to nie działa wobec podmiotu, który w żadnym konkursie nie startuje.
Co z tego wynika dla pacjenta? Jeżeli taryfa jest oderwana od kosztu, to jedne świadczenia są przepłacone, a inne niedopłacone, i nikt nie wie które, łącznie z płatnikiem.
„Nie można zarządzać ryzykiem, nie znając jego skali”. To zdanie NIK, nie moje.
Jutro rozsyłam wniosek do stu szpitali o pięć liczb, które każdy z nich ma już policzone, bo każe mu to rozporządzenie z 2020 roku. Metodykę opublikuję jutro rano, zanim przyjdzie jakakolwiek odpowiedź. Każdy będzie mógł sprawdzić rachunek.